Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frida kahlo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frida kahlo. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 listopada 2013

Styl Fridy Kahlo

Utalentowana, niepokorna i piękna – taka była Frida Kahlo - jedna z najbardziej wpływowych artystek świata. Zachwycają nas jej niezwykle ekspresyjne autoportrety, wrażenie robią jej stroje, w których możemy podziwiać ją na tych obrazach. I właśnie stylowi ubierania się Fridy Kahlo chciałam poświęcić ten wpis. Jej stroje i wygląd bardzo często stanowią inspirację dla współczesnych twórców mody – projektantów, stylistów czy fotografów.

A oto kilka faktów i ciekawostek związanych ze stylem Fridy Kahlo.

Manifest pochodzenia. Nie tylko sztuka Fridy Kahlo przesycona była elementami kultury meksykańskiej, ale także jej garderoba. Można stwierdzić, że artystka manifestowała swoje pochodzenie ubierając się w tradycyjne tehuańskie stroje. Frida nie rezygnowała ze swojego stylu wybierając się na eleganckie bankiety w Nowym Jorku i Paryżu.
Poniżej "Autoportret jako Tehuana", 1943 r.

źródło: fridakahlo.com
Długie, kolorowe spódnice – to znak rozpoznawczy Fridy Kahlo. Noszenie ich nie do końca było jej wyborem. Długie spódnice zakrywały jej niepełnosprawność i zniekształconą przez chorobę (polio, na które zachorowała w wieku sześciu lat) prawą nogę, która była cieńsza i krótsza od lewej.


Męski styl. Kobiece, kolorowe stroje, duża biżuteria i kwiaty we włosach to najbardziej charakterystyczna stylizacja Fridy. Jednak nie obcy był jej również męski styl. Na zdjęciu rodzinnym z 1926 roku możemy zobaczyć Fridę w męskim garniturze.


Również na „Autoportrecie z obciętymi włosami” malarka zamiast kolorowego, kobiecego stroju ma na sobie męski, za duży garnitur. Jej włosy na obrazie są krótkie, a wokół wszędzie znajdują się obcięte kosmyki. Napis na górze obrazu to tekst meksykańskiej piosenki: „Patrz, jeśli cię kochałem, to dla twoich włosów, teraz, gdy wyłysiałaś, już cię nie kocham”. Obraz powstał pod wpływem kryzysu, jaki dotknął małżeństwo Fridy i Diego Rivery. Artystka zdecydowała się odrzucić kobiecy wygląd i tehuańskie stroje, które tak bardzo lubił jej partner.

źródło: wikipaintings.org
„Dwie Fridy” – dwa style. Problemy małżeńskie również zainspirowały malarkę do stworzenia obrazu pt. „Dwie Fridy”. Został on ukończony w 1939 roku po rozwodzie z Diego. Portret poświęcony jest dwóm osobowościom malarki, a także emocjom towarzyszącym separacji. Po prawej stronie w tehuańskiej sukni znajduje się Frida, którą szanował i kochał Diego Rivera. Po lewej stronie Frida jest ubrana w białą, koronkową suknię w stylu europejskim. Serca obu namalowanych kobiet połączone są cienką arterią… Odrzucona przez Diego, europejska Frida, krwawi.

źródło: fridakahlo.com
Wystawa. Nie tylko obrazy Fridy Kahlo chętnie pokazywane są na wystawach na całym świecie. Od 2012 roku w muzeum Fridy Kahlo w Mexico City (La Casa Azul, które to wcześniej było domem artystki) można oglądać wystawę, na której znajdują się… ubrania malarki. Na wystawę składa się 300 różnych części garderoby nie tylko imponujących i charakterystycznych dla niej sukni, ale i ozdób do włosów, biżuterii czy gorsetów. Wiele z tych rzeczy nadal nosi na sobie zapach jej perfum, palonych przez nią cygar oraz plam od farby. Wystawa zatytułowana „Appearances can be Deceiving” („Pozory mylą”) oscyluje wokół dwóch tematów: niepełnosprawność i pochodzenia etnicznego. Jej sponsorem jest meksykańska edycja magazynu „Vogue”. Ciekawostką jest to, że wszystkie „skarby” Fridy Kahlo pokazywane na wystawie przez wiele lat zamknięte były w szafie w domu artystki.
źródło: swide.com
Jaka jest historia garderoby Fridy Kahlo? Szafa w jej domu z tymi wszystkimi „skarbami” była zamknięta przez wiele lat. Dolores Olmedo – kolekcjonerka, osoba opiekująca się domem artystycznej pary miała otworzyć szafę 15 lat po śmierci Diego Rivery, jednak nie zrobiła tego i szafa została otwarta dopiero w 2002 roku po śmierci Olmedo.

Frida Kahlo w „Vogue". Barwny styl Fridy Kahlo doceniali wydawcy „Vogue’a”. W 1937 roku w amerykańskim wydaniu magazynu znalazł się wywiad z malarką i jej zdjęcie.
W 1939 roku malarka znalazła się na okładce francuskiego „Vogue’a”.

 Znalazłam jednak w Internecie spekulacje, że nie jest to prawdziwa okładka, a Frida Kahlo pierwszy raz na okładce tego magazynu pojawiła się dopiero w listopadzie 2012 roku, czyli prawie 60 lat po śmierci. Zdjęcie wykonane przez Nickolasa Muraya zdobiło meksykańską edycję magazynu z okazji otwarcia wystawy garderoby malarki (o której pisałam powyżej).

źródło: fridakahlofans.com
Moda inspirowana Fridą Kahlo. Wielu projektantów mody sięgnęło po charakterystyczne dla stylu Fridy elementy.
John Paul Gaultier – kolekcja wiosna/lato 1998

źródło: pumpkin-paradise.com
Maya Hansen kolekcja wiosna/lato 2013, na tygodniu mody w Madrycie

źródło: thekit.ca
źródło: thekit.ca
Misha Nonoo – wiosna.lato 2013

źródło: fashionreverie.com
źródło: fashionreverie.com
Sesje modowe inspirowane Fridą Kahlo. Styl Fridy Kahlo działa na wyobraźnię stylistów i fotografów. Ciekawe zestawienie sesji modowych inspirowanych malarką znalazłam tutaj.
Na mnie największe wrażenie wywarła sesja z Claudią Schiffer w obiektywie Karla Lagerfielda. 


Całość możecie obejrzeć np. tutaj.

poniedziałek, 28 maja 2012

Za co uwielbiam Fridę Kahlo?

Za to, że nie dala się zniewolić własnemu, niedoskonałemu ciału.
Można powiedzieć, że Frida Kahlo już od dziecka miała jednego wroga – swoje własne ciało. W wieku 6 lat, Frida chorowała na dziecięcy paraliż (polio), który znacząco wpłynął na rozwój i w rezultacie na wygląd jej prawej nogi. Stała się cieńsza, a rozwój prawej stopy został zahamowany. Pomimo długiej rekonwalescencji i regularnych ćwiczeń nie udało się powstrzymać deformacji prawej nogi. Rezultatem tego było noszenie przez Fridę długich spódnic (będących kwintesencją jej stylu ubierania) i spodni (będących kwintesencją jej wyzwolonego stylu bycia), a także przezwisko "kołkonoga Frida".
Innym wydarzeniem, które niezwykle wpłynęło na ciało i całe życie Fridy był wypadek tramwaju, którym  17 września 1925 roku wracała ze szkoły. Tramwaj ten zderzył się z drezyną. Frida doznała poważnych obrażeń: złamana miednica, kręgosłup i noga w jedenastu miejscach. Długi metalowy pręt przyszył jej macicę. Powrót do zdrowia i sprawności był ciężki – punkcje rdzenia kręgowego, uwięzienie w gorsetach, operacje ciągnące się przez kolejne dziesięć lat. Jednak walka Fridy z ciałem była heroiczna, młoda artystka robiła wszystko, aby stanąć o własnych siłach i zacząć chodzić. Osiągnęła swój cel, jednak  skutki wypadku już do końca życia przypominały o sobie: ból, wizyty w szpitalu, 35 operacji, których celem było usprawnienie funkcjonowania prawej nogi. I jeszcze jedno – Frida Kahlo trzy razy zachodziła w ciążę, jednak z powodu obrażeń doznanych w wypadku, nigdy nie została matką. 

Za to, że fantastycznie umiała namalować ból ciała.


A może na obrazie "Złamana kolumna" z 1944 r. namalowany jest ból duszy...

Za to, że malowała siebie.
 55 obrazów spośród 143 namalowanych przez Fridę Kahlo to autoportrety. Są to wizerunki  piękne, pełne osobistej symboliki. Sama Frida tak mówiła o swojej pracy: "Nigdy nie maluję fikcji, przedstawiam moje własne życie".

Za surrealizm (który uwielbiam).
Chociaż sama Frida Kahlo nie uznawała estetyki surrealizmu, jej obrazy były wystawiane wraz z przedstawicielami tego kierunku. Sławne jest to powiedzenie malarki: "Surrealizm jest magiczną niespodzianką wynikającą ze znalezienia lwa w szafie, gdzie spodziewasz się znaleźć koszule". Uważam, że świetnie to ujęła.

Za to, że była tak niesłychanie kolorowa i kobieca.
Jej oryginalny styl docenił "Vogue" umieszczając ją w 1938 roku na okładce.


 
Za to, że zainspirowała feminizm (który uwielbiam).
Ruch feministyczny dostrzegł i docenił niezwykle kobiece obrazy i szczerość ekspresji Fridy Kahlo, zwłaszcza w podejmowaniu tematów psychicznego bólu. Ponadto burzliwy związek i małżeństwo Fridy Kahlo z Diego Riverą jest tematem chętnie dyskutowanym przez feministki. Spotkałam się nawet ze stwierdzeniem, że dał on początek pojęciu "para artystyczna" -  kategorii badawczej w feministycznej historii sztuki. Z jednej strony Diego Rivera z początku był jej mentorem i nauczycielem i na pewno związek ten pomógł jej karierze, z drugiej strony była przez niego nieustannie tłamszona (był bardziej docenianym malarzem, zdradzał ją z modelkami i siostrą, no i przede wszystkim był o wiele wiele większy od niej, co ciekawie prezentuje ten obraz autorstwa Fridy). 


Tutaj zaczęłam pisać o innych sławnych "parach artystycznych", ale stwierdziłam, że temat ten nadaje się na osobny wpis, tak więc "wytnij" i "wklej" w nowym dokumencie…

Za to, że inspiruje innych artystów.
Moja ulubiona Florence Welch z grupy muzycznej Florence and The Machine zainspirowana obrazem Fridy pt. "What The Water Gave Me", skomponowała świetną piosenkę o takim samym tytule.

Za to, że inspiruje mnie.
Kubek dostępny w moim sklepie internetowym Zaplecze Rzeczy Ilustrowanych