środa, 24 lipca 2013

Sylvia Plath i Ted Hughes

W college’u, pod wpływem lektury „Zakochanych kobiet” D. H. Lawrence’a Sylvia Plath notuje: 
„Planuję nie wychodzić za mąż – lecz pozostać inteligentną, dojrzałą istotą ludzką” (cyt. za D. Middlebrook „Jej mąż: Ted Hughes i Sylvia Plath”, przeł. P. Łopatka, str. 73). 
Z kolei Ted Hughes uważał, że małżeństwo z Sylvią Plath było mu przeznaczone. W swoich „Listach urodzinowych” pisze: „Skojarzył nas układ słoneczny”.

Ona: urodziła się w 1932 roku, w miejscowości  Jamaica Plain koło Bostonu. Jej rodzicami byli Otto i Aurelia Plath. Ojciec zmarł, gdy Sylvia miała 8 lat. Motyw skomplikowanej miłości do ojca przewija się w całej twórczości poetki. Podobnie jak motyw śmierci i próby samobójczej, którą młoda artystka podjęła na pierwszym roku nauki w Smith College w Northampton. Po tym zdarzeniu Sylvia była leczona w szpitalu psychiatrycznym McLean Hospital w Belmont koło Bostonu. Ten okres życia stał się kanwą do powstania jedynej powieści Sylvii Plath pt. ”Szklany klosz” (napisanej w 1963 roku). W 1955 Sylvia Plath wyjechała jako stypendystka Fulbrighta na studia do Anglii, gdzie poznała Teda Hughesa, poślubiła go w 1956 roku. Pierwszy tom poezji Plath wydała w 1960 roku, w tym samym roku urodziła pierwsze dziecko – córeczkę Friedę. W trakcie separacji, do której doszło w 1962 roku w związku z romansem Teda z inną kobietą, Sylvia zamieszkała z dwójką dzieci w Londynie. Poetka bardzo ciężko zniosła rozstanie z mężem, a także zimę przełomu lat 1962/63. W tym okresie napisała swoje najbardziej poruszające i depresyjne utwory – wiersze pt. „Tatuś”, Kobieta Łazarz”, „Ariel”, „Krawędź”. Sylvia Plath popełniła samobójstwo przez zatrucie gazem w lutym 1963 roku.
Cała  twórczość  tej  autorki przesycona jest autobiografizmem. Sylvia Plath zaliczana jest, obok m. in. Roberta Lowella, Theodore'a Rothke, Stanleya Kunitza i Anny Sexton, do nurtu wyznania obecnego w poezji amerykańskiej. Plath analizuje swoje wewnętrzne przeżycia, wprowadza czytelnika w swój osobisty świat, gdzie codzienne czynności i zwykłe życie przeplatają się z najbardziej skrywanymi obsesjami, motywami mrocznej przemocy i śmierci.

On: angielski poeta urodzony w 1930 roku Mytholmroyd, West Yorkshire. Ted Hughes studiował anglistykę, antropologię i archeologię w Pembroke College w Cambridge. Jego pierwsze utwory ukazywały się w założonym przez siebie i kolegów czasopiśmie - St. Botolph's Review. To właśnie na przyjęciu z okazji wydania pierwszego numeru pisma poznał Sylvię Plath. Pobrali się po czterech miesiącach znajomości. W 1962 roku poznał Assię Wevill, która stała się jego kochanką. To z powodu tego romansu ogłosili z Sylvią Plath separację. Po śmierci Plath zamieszkał z Assią w Court Green. Assia Wevill w 1969 roku również popełniła samobójstwo zabijając także swoją i Hughesa 4-letnią córkę. Ted Hughes w swojej twórczości przedstawiał świat natury, zagadnienia z mitologii i antropologii. Jego pierwszy tom poezji „Jastrząb w deszczu” (1957) zdobył uznanie krytyków i nagrodę Galbraith. Jednym z bardziej znaczących jego tomów jest „Kruk”. Ted Hughes pisał także opowieści dla dzieci. Zmarł w 1998 roku. 

Oni: namiętność, pasja, sztuka, ambicja – tymi słowami można określić to, co łączyło Sylvię Plath i Teda Hughesa. To Ted Hughes był bardziej cenionym i popularnym poetą od Sylvii. Jej popularność przyćmiła jego dopiero po jej samobójczej śmierci. W 1965 roku ukazał się tom „Ariel” (przygotowany do druku przez Hughesa), który w pełni ujawnił oryginalny i żywiołowy talent Plath. Można powiedzieć, że Sylvia żyła w cieniu swojego męża, nie czuła potrzeby rywalizowania z nim na polu literackim, co więcej cieszyła się, że pierwszy wydał książkę, że to ona będzie mogła pójść w jego ślady. Dlatego „po rozstaniu z mężem (kiedy jeden po drugim zaczęły powstawać wiersze z tomu Ariel) poczuła się wyzwolona z więzów, z których istnienia nie zdawała sobie wcześniej sprawy.” (cytat za E. Wagner „ Sylvia Plath I Ted Hughes”, przeł. T. Kunz, str. 13)

Sylvia Plath i Ted Hughes inspirowali się nawzajem. W twórczość poetki, ze względu na jej autobiograficzny charakter, Ted Hughes ma szczególne miejsce. Niestety jego wizerunek tam nie zawsze jest pozytywny. Mężczyzna często ukazany jest jako bezwzględny olbrzym, sprawca opresji i cierpienia (zarówno fizycznego, jak i psychicznego) kobiety. Takie wiersze Sylvii Plath jak: „Strażnik więzienny” i „Detektyw” wynikają z doświadczeń związanych ze zdradą, jakiej dopuścił się mężczyzna. W wierszu „Pościg” brutalne i niszczące męskie pożądanie symbolizowane jest przez panterę biegnącą za uciekającą przed mężczyzną kobietą. Sylvia Plath „Panterą” nazwała również Teda w swoim dzienniku dnia 10 marca 1956 roku. Było to na początku ich znajomości, gdy  dowiedziała się, że  przyjechał on do Cambridge, gdzie przebywała: 
„Ach, jest tutaj; mój czarny drapieżnik; (...) Pantera zbudziła się i krąży znów wokół, czai się (...)” (S. Plath, Dzienniki 1950-1962, oprac. Karen V. Kukil, przeł. J. Urban i P. Stachura , Warszawa 2004, s. 224)
Jaki wpływ na twórczość Teda Hughesa miała Sylvia Plath? 
„Przez większą część życia Ted Hughes nie odsłaniał się bezpośrednio w swojej sztuce. Kierował się ku rzeczywistości zewnętrznej (…) Zwracał się w stronę świata natury, w stronę mitologii i antropologii (..)” (cyt. za E. Wagner, str. 6) 
Pilnie strzegł swojej prywatności, nie udzielał wywiadów, nie wypowiadał się na temat życia z Sylvią Plath czy Assią Wevill i samobójczej śmierci obu pań. Tak było do czasu opublikowania zimą 1998 roku tomu „Listy urodzinowe”, który okazał się najbardziej intymną i osobistą książką Teda Hughesa. Wiersze składające się na ten tom odsłoniły jego serce i tłumione przez ponad trzydzieści lat emocje. „Listy urodzinowe” to poetycka opowieść o spotkaniu Teda i Sylvii, o ich miłości, małżeństwie, życiu rodzinnym. Podczas odbierania nagrody Forward za ten tom poeta tak powiedział o „Listach urodzinowych”: 
„to zbiór sytuacji lirycznych, w których próbowałem nawiązać bezpośredni, duchowy kontakt z moją pierwszą żoną, nie myśląc o stworzeniu wiersza, myśląc przede wszystkim o przywołaniu jej obecności i poczucia, że gdzieś tam docierają do niej moje słowa. (cyt. za: E. Wagner, str.31) 
Poezja ta jest rodzajem rozmowy, intymnego dialogu. Poeta nawiązuje do wierszy Sylvii, wkracza w jej świat wyobraźni, analizuje jej metafory, pojawiają się też wiersze o takich samych tytułach jak utwory Plath.

sylvia plath ted hughes
fragmenty wierszy: "The Blue Flannel Suit" T. Hughes i "Daddy" S. Plath

Sylvia Plath i Ted Hughes – związek pełen namiętności, sprzeczności i pytań. Między innymi o to, czy  Ted Hughes porzucił żonę skazując ją na samotną śmierć oraz czy związek z nim tłumił poetycki głos Plath (jak uważał ruch rozwijający się w latach 60 i 70 XX wieku feministyczny). 

książki o Sylvii Plath
obowiązkowe lektury związane z osobami Sylvii Plath i Teda Hughesa

poniedziałek, 22 lipca 2013

Erna Rosenstein "Organizm" - wystawa

źródło: http://www.artstationsfoundation5050.com

Ilekroć przejeżdżałam obok plakatu reklamującego wystawę Erny Rosenstein w Starym Browarze, mówiłam sobie, że w końcu muszę się na nią przejść. Zbyt wiele nie wiedziałam na temat twórczości tej artystki. Jak mi się później przypomniało, widząc jedną z jej prac na wystawie, kiedyś zrobiłam kopię jednego z jej rysunków. Na wystawę zorganizowaną w setną rocznicę urodzin artystki składają się obrazy, rysunki i obiekty. Folder towarzyszący wystawie podaje interpretacje przedstawianej twórczości w kontekście ukazywania ciała jako maszyny i przywołuje pojęcie l’abjection, abiektu oznaczającego to, co „bezforemne, odrzucane przez system jako odrażające, co nie pasuje do normatywnych mechanizmów społecznych, co wywołuje wstręt i jest uznane za odpad.” I rzeczywiście, z jednej strony można zobaczyć obłe kształty, ciepłe barwy, kreskę delikatną, pociągnięcia pędzlem miękkie jak kobiece ciało, ale również przedmioty metalowe, zimne, które również skojarzone zostały przez artystkę z kobiecym ciałem (np. dzwonki do drzwi udające piersi).

Największe wrażenie wywarły na mnie obrazy prezentowane na poziomie 0 wystawy. Jak dla mnie są to dzieła nie tylko surrealistyczne, ale wręcz mistyczne. Oglądając sporych rozmiarów obraz przedstawiający „coś” na kształt komórek ciała ma się wrażenie, że to w każdej, nawet najmniejszej części ludzkiego ciała zamknięty jest cały świat… i tam właśnie jest jego początek.


Zachęcam do odwiedzenia wystawy. 

poniedziałek, 1 lipca 2013

Kobiety w sztuce nie idą na urlop

Wakacje i sezon urlopowy rozpoczęty...

simone de beauvoir


Jednak blog Kobiety w sztuce nie idzie na urlop, nie będzie miał wakacji. Co więcej, planuję większą aktywność tutaj. Mam sporo pomysłów na wpisy... będzie o moich ulubionych parach artystycznych, o książkach na temat twórczości kobiet i przede wszystkim dużo więcej o mojej ulubionej Sylvii Plath.

Zapraszam do śledzenia i komentowania!

sobota, 22 czerwca 2013

Artystki o... pasji

Dlaczego warto podążać za własną pasją, zrobić z niej swój sposób na życie?


Katherine Hepburn

Czasami przymus tworzenia jest silniejszy niż przeciwności losu, które wydaje się, że mogłyby uniemożliwiać realizowanie pasji. W jaki sposób pasja pomaga przezwyciężać te trudności życiowe?


Frida Kahlo

Wiadomo, że kobiety z natury są bardziej uczuciowe i emocjonalne od mężczyzn, co często może utrudniać im funkcjonowanie, co nie zawsze jest pozytywnie odbierane (przykład: historia histerii przypisywanej głównie kobietom). Ale tak samo jak kobieta potrafi przeżywać różne emocje, tak potrafi kochać i oddawać się temu, co kocha, czyli własnej pasji. W jaki sposób wpływa to na proces tworzenia?

Isadora Duncan
  
Camille Claudel

Kobieta z pasją robi wszystko po swojemu, nie tylko łamie zasady, ale i ustanawia swoje własne. 

Anais Nin

Kobieta z pasją, która podąża swoją drogą, nie zawsze akceptowalną przez społeczeństwo, musi mierzyć się z licznymi przeciwnościami. Skąd wynika niezrozumienie kobiet z pasją? 

Anais Nin

Co dzieje się, gdy kobieta z pasją spotyka mężczyznę z pasją? Jak wygląda wspólne życie dwóch artystów? 

Simone de Beauvoir

Jednak artystka z równą pasją oddaje się nie tylko twórczości, ale i miłości... 

Zelda Fitzgerald

wtorek, 18 czerwca 2013

Kobieta w lustrze

Przyglądanie się sobie w lustrze ma wiele aspektów. Czasami ktoś zagląda do zwierciadła, aby lepiej poznać samego siebie, swoją powierzchowność, niekiedy po to by zobaczyć, jak widzą go inni lub aby poprzez własną powierzchowność wniknąć głębiej we własną duszę. Lustro jest jednak nie tylko narzędziem samooglądu, samopoznania, refleksji nad sobą, to także symbol rozdwojenia, nieświadomych wspomnień, wyobraźni.
„Kobiety w sztuce” to nie tylko artystki, to także wszelkiego rodzaju motywy kobiece występujące w sztuce, muzy artystów, bohaterki występujące w książkach czy filmach. Dlatego też postanowiłam napisać o książce, której autorem jest mężczyzna – dokładniej Éric-Emmanuel Schmitt, ale bohaterkami powieści są trzy kobiety. Mowa o książce „Kobieta w lustrze”. Po moich ostatnich nie do końca trafionych wyborach lekturowych, książka ta była naprawdę miłą odmianą. Na reszcie coś wartego uwagi! Trochę i tak przeciągałam moment rozpoczęcia lektury ze względu na to, że ostatnia książka tego autora jaką przeczytałam - "Kiedy byłem dziełem sztuki" - niezbyt mi się spodobała. Jednak „Kobieta w lustrze” to jest to, co najbardziej w czytaniu lubię.
Wyraziste bohaterki:
  •  Anne – mistyczka żyjąca w XVI wieku, która uciekła sprzed ołtarza, trafiła do beginażu, gdzie mogła oddawać się temu, co lubi najbardziej: pomaganiu innym, kontemplowaniu przyrody, pisaniu wierszy.
  •  Hanna – arystokratka, którą poznajemy jako młodą żonę, żyjącą pod presją posiadania potomstwa. Bohaterka z czasem buntuje się przeciw oczekiwaniom społeczeństwa wobec niej, opuszcza męża, oddaje się psychoanalizie i życiu pełnym rozkoszy (m.in. seksualnych).
  •  Anny – gwiazda współczesnego kina, zdolna, jednak zagubiona i uzależniona od narkotyków, alkoholu, imprezowego życia i przypadkowych kontaktów z mężczyznami.

Książka „Kobieta w lustrze” jest o zatracaniu się, odrywaniu się od samej siebie, od swojej tożsamości, społecznej czy rodzinnej po to, żeby zbliżyć się do bardziej fundamentalnej rzeczywistości. Anne zatracała się w przyrodzie, którą nazywała swoim „Bogiem”, Hanna – w podświadomości, psychoanalizie i seksualności, Anny – w narkotykach, substancjach chemicznych oraz w graniu, czyli stawaniu się kimś innym.
To co zwróciło moją szczególną uwagę to motyw dualizmu ciała i umysłu/duszy/psychiki. Hanna pod wpływem swojej urojonej ciąży mówiła:



Aspekt podziału na ciało i duszę pojawia się także często w przypadku motywów w sztuce, jakim jest lustro. Nie bez powodu książka ma taki tytuł, jaki ma. Lustro jest motywem pojawiającym się w psychoanalizie (którą zafascynowana była Hanna). Jak ważne jest ono dla kształtowania ludzkiej tożsamości, zauważył Jacques Lacan. Podczas wyodrębnionej przez niego w życiu człowieka „fazy lustra” (zachodzącej pomiędzy szóstym a osiemnastym miesiącem życia) podmiot poszukuje swojej definicji, identyfikując się ze swym odbiciem, sposobem, w jaki jest reprezentowany. Wszystkie trzy bohaterki książki poszukiwały swojej prawdziwej tożsamości, odrzucając to, co na zewnątrz, cały swój kobiecy kostium powinności i zakazów.

Kobieta w lustrze w sztuce

Motyw lustra często pojawia się w twórczości Sylvii Plath. Temat przeglądania się w lustrze istotny jest w konstrukcji kobiecej tożsamości poezji poetki. Dlatego wiersz „Zwierciadło” mówi o drzemiących w kobiecie siłach i pozorze jej powierzchowności. Lustro, będące podmiotem lirycznym tego utworu, wyznaje: Jestem srebrne i dokładne. Nie mam uprzedzeń./ Cokolwiek widzę, natychmiast pochłaniam (Poezje Wybrane, tłum. T. Truszkowska). W zwierciadle przegląda się kobieta w poszukiwaniu samej siebie: Teraz jestem jeziorem. Kobieta nachyla się nade mną,/ Przeszukując moją taflę, aby poznać siebie.

Motyw kobiety w lustrze w malarstwie

Bernardo Strozzi - "Stara kobieta przed lustrem"

http://utw-art.blogspot.com
Diego Velázquez ""Wenus przed lustrem"
www.swiatobrazu.pl
Henri Matisse "La Coiffure"
www.kultura.wp.pl
Henri de Toulouse-Lautrec "Kobieta przed lustrem"
www.im9.eu
Julian Fałat "Krakowianki przed lustrem"

http://www.pinakoteka.zascianek.pl
Zygmunt Waliszewski "Toaleta Wenus (Wenus przed lustrem)"

www.artyzm.com

niedziela, 26 maja 2013

Artystki o macierzyństwie, matce


"Czy udało mi się uciec?
Mój umysł rozwija ku tobie
Pradawną, zaciśniętą pępowinę, atlantycki kabel,
Który w cudowny sposób naprawia sam siebie
W każdym razie, ty jesteś tam zawsze (...)"
Sylvia Plath "Meduza" (fragment)
Adresatem wiersza "Meduza" jest właśnie matka poetki - Aurelia Plath. Sylvia w niezwykły sposób opisuje relację ze swoją rodzicielką. Relacja ta w rzeczywistości nie należała do najłatwiejszych, a pępowina w wierszu symbolizuje nie tylko fizyczną, ale i psychiczną więź łączącą obie kobiety.


„Nie jestem pewna, czy na macierzyństwo kiedykolwiek przychodzi odpowiednia pora. Nie da się ukryć, że
dzieci wywracają człowiekowi życie do góry nogami.”
Jodi Picoult (z książki „Dziewiętnaście minut”)

„Macierzyństwo to syzyfowa praca. Fastrygujesz jeden szew, a zaraz pęka drugi. Zaczęłam już wierzyć, że moje życie jest jak ubranie, które nigdy nie będzie dobrze leżeć.”
Jodi Picoult (z książki „W naszym domu”)



"Dom to wcale nie są ściany
i sufity i podłogi
ale ręce naszej mamy."
Anna Kamieńska


"Jeżeli nie mogę być matką, niech przynajmniej będę aktorką. Ja muszę być kimś! I, cokolwiek to jest, chcę być w tym dobra!"
Marilyn Monroe










"Moja matka nauczyła mnie aby stać prosto, siedzieć wyprostowaną 
i palić najwyżej sześć papierosów dziennie."
Audrey Hepburn

wtorek, 18 grudnia 2012

10 moich ulubionych motywów twórczości Sylvii Plath

1. "Jestem, je-stem, je-stem"/ "I am. I am. I am."


Serce bijące rytmie "I am. I am. I am." to motyw pojawiający się dwukrotnie w powieści "Szklany klosz".
Pierwszy raz w momencie, kiedy główna bohaterka - Esther Greenwood próbuje się utopić, jednak jej ciało jest na tyle zdeterminowane, aby przetrwać, aby żyć. Kiedy walczy z wypychającą ją na powierzchnię wodą, jej serce bije coraz mocniej.
Poniżej fragment powieści:
Postanowiłam płynąć, aż się zmęczę, żeby mi nie starczyło sił na powrót. Rytmicznym ruchom rąk i nóg towarzyszyło głuche bicie mojego serca. W uszach szumiała mi krew, jak motor samochodu.
Jestem, je-stem, je-stem, je-stem.
(S. Plath "Szklany klosz", przeł. Mira Michałowska) 
Drugi raz ten „znajomy rytm serca” Esther słyszała również w obliczu śmierci, tym razem podczas pogrzebu przyjaciółki.

Ten sam motyw artystka zawarła  w wierszu "Samobójstwo przy Egg Rock". Samobójca leży w otoczeniu miejskiego krajobrazu
A jego krew wybijała odwieczny rytm
Jestem, jestem, jestem.

Bardzo lubię ten motyw. Wśród charakterystycznych dla Plath obrazów rozkładu i śmierci to bijące serce jest oznaką prawdziwego życia. Mnie również zainspirował ten motyw do stworzenia poniższej ilustracji.

gosiarysuje.pl

2. Totem

James Georg Frazer w swoim wielkim dziele "Złota Gałąź", którym fascynowała i inspirowała się Sylvia Plath występuje motyw totemu jako "swoistego pojemnika, w którym człowiek przechowuje własne życie" (cytat za: Ercia Wagner "Sylvia Plath i Ted Hughes"). Erica Wagner twierdzi, że takim totemem w  poezji Sylvii  Plath często bywa serce, jak w poemacie  "Trzy kobiety":

To jak gdyby wyjąć serce
Nałożyć mu twarz i puścić między ludzi (tł. J. Rostworowski) 

Podobny obraz zbiornika na życie zawarty jest w "Tulipanach", gdzie podmiot liryczny, któremu choroba odebrała energię i chęć do życia, stwierdza:  

Mam niechęć do bagażu.
Mój neseser z lakierowanej skóry przypomina czarne pudełko z pigułkami. 
(Poezje Wybrane, tł. J. Hartwig)

Również tutaj występuje motyw ciała – pojemnika na duszę i to, co się na nią składa, czyli wspomnienia, serdeczne skojarzenia, uczucia. Osoba mówiąca wypiera się tego wszystkiego, więc wyznaje:  

Puściłam luzem mój trzydziestoletni statek z ładunkiem
Trzymający się uparcie mojego nazwiska i adresu.

3. Papier

Płaski, cienki,  delikatny,blady - te wszystkie  określenia zastąpione są w poezji Sylvii Plath metaforą papieru

W wierszu „Tulipany” podmiot liryczny przygląda się sobie i stwierdza: I widzę siebie, płaską, śmieszną sylwetkę wyciętą z papieru

Z kolei  w wierszu "Kandydat" kobieta na początku jest naga jak kartka.

4. Powtórzenia

Często pojawiają się w poezji Sylvii Plath. Kiedyś czytałam, że są one nie tylko  dlatego, żeby nadać rytm utworom, ale i dlatego, że Sylvia Plath cierpiała na nerwicę natręctw, która jakby wymusza powtarzanie pewnych czynności. W tym przypadku jest to powtarzanie fraz wiersza.

"Grzyby" (fragm)
O trochę albo o nic.
A takie mnóstwo  nas!
A takie mnóstwo nas!

"Maki w lipcu" (fragm.)
Lub wy sączcie we mnie swoje soki, w tej szklanej kapsułce
upijcie i uciszcie.

Ale bez barwy. bez barwy.

"Tatuś"(fragm.)
Nie wystarczysz mi już, nie wystarczysz
Mi już, czarny busie,
W którym mieszkać musiałam jak noga
(...)

5. Giorgio de Chirico

Badacze zauważają duży wpływ malarstwa surrealistycznego Giorgia de Chiro na twórczość Sylvii Plath. Dowodem tego są dwa wiersze Plath bezpośrednio  odnoszące się do prac de Chirico: "Niepokojące muzy" (taki sam tytuł ma obraz malarza) oraz "Na upadek bogini". Badaczka Judith Kroll zauważa, że poetka zapożyczyła sobie od tego twórcy warstwę wyobrażeniową charakterystyczną dla malarstwa surrealistycznego i metafizycznego. Uwidacznia się to szczególnie w budowaniu krajobrazu w zastosowaniu głębokiej perspektywy, iluzji bezkresnej odległości, występowaniu obiektów, które przeciwstawiają się prawom skończoności przestrzeni oraz długich cieni rzucanych przez postaci i budowle. To cechy charakterystyczne dla pejzaży ukazanych na obrazach de Chirico i znajdują one swój słowny, poetycki ekwiwalent w utworach Plath.

Charakterystyczne dla malarza manekiny również znalazły się w poezji Sylvii Plath, m.in. w wierszu "Monachijskie  manekiny".

alt
Giorgio de Chirico "Niepokojące muzy" źródło: twoja-galeria.eu

6. Kamień

W wielu utworach Sylvii Plath natur, przyroda ukazana jest jako żywioł potężny, pełen życia i energii. Jednak zawsze w obrazowaniu poetki pojawia się kamień - nieporuszony, ciężki, zimny i cichy. Przykładowo, podmiot liryczny utworu List miłosny znajduje się pomiędzy kamieniami, tak jak one jego ciało jest nieporuszone, lico z bazaltu nie zdradza żadnych uczuć. Takie otoczenie ma wprowadzać atmosferę alienacji, braku miłości. Metafora ciała-kamienia oznacza wyobcowanie, niemożliwość wyrażenia siebie jak w wierszu Dwoje obozujących w krainie chmur, gdzie podmiot liryczny mówi: Przywieram do ciebie niema jak skamielina. Potwierdź mą obecność.

7. Czerwień

Najbardziej intensywny kolor w poezji Sylvii Plath.

Moje czerwone włókna płoną jak druciana ręka. ("Wiąz)

Dwanaście czerwonych ciężarków ołowiu wokół mojej szyi. ("Tulipany")

Ta czerwona ściana wciąż wibruje:
Czerwona pięść,co otwiera się i zaciska,
("Obawa")

8. Rana

Rany jako motyw pojawiają się w wielu wierszach Sylvii Plath. Doświadczeniu ich towarzyszy  zazwyczaj szereg dolegliwości, takich jak: strumień krwi, siniaki, blizny i przede wszystkim ból. Głębokie wniknięcie przez poetkę w naturę ich przeżywania często odsłania materialny, czysto cielesny wymiar cierpienia. 

Jestem jak rana opuszczająca szpital.
Jestem nie zagojoną raną, na którą machnięto ręką.
("Trzy kobiety")

Wiersz "Cięcie" (ang. "Cut", różnie bywa tłumaczony ten tytuł) cały jest opisem rany, która powstała podczas krojenia cebuli. Sylvia Plath stosuje ciekawe metafory w celu opisania tego skaleczenia.

Z rozcięcia wybiega milion żołnierzy,
A każdy w czerwonej kurtce.
Po czyjej są stronie?

9. Medycyna

W twórczości Sylvii Plath medycyna jest pewnego rodzaju siłą, która daje lekarzom nadprzyrodzone zdolności, a pacjentom często strach (uciekająca Esther Greenwood po tym, jak dowiedziała się, że będzie poddana elektrowstrząsom to jedna z najbardziej sugestywnych scen w "Szklanym kloszu")
Poza tym Sylvia Plath często ukazuje ciało w przestrzeni szpitalnej, podlegające rekonwalescencji,  znajdujące się pod wpływem działania różnych lekarstw, środków przeciwbólowych czy nasennych. Wiele osobistych doświadczeń złożyło się na medyczne obrazowanie w twórczości tej poetki.
W twórczości poetki występuje motyw lekarza-opresora wykorzystującego swoją wiedzę w celu wywołania u pacjentki poczucia słabości i zagubienia oraz lekarza-boga, który włada chorymi ciałami i o organizmie człowieka mówi z dumą: Ja go udoskonaliłem ("Chirurg o 2 nad ranem").

10. Twarz

Wiersze Sylvii Plath oraz jej osobiste zapiski świadczą, że poetka była niezwykle uwrażliwiona na ludzkie oblicze i to, co ono sobą reprezentuje. 10 stycznia 1953 roku Plath, oglądając swoje zdjęcie zanotowała w dzienniku: Popatrzcie na tę brzydką, martwą maskę i zapamiętajcie ją dobrze. Kredowobiała maska, za którą ukryta jest martwa, wysuszona trucizna, jak anioł śmierci. Właśnie tym byłam na jesieni. Nigdy więcej już nie chcę taka być. Wydęte usta, smutna mina, przymknięte, pozbawione wyrazu oczy: objawy wewnętrznej zgnilizny. (S. Plath Dzienniki 1950-1962, przeł. J. Urban, P. Stachura)
W swoich wierszach poetka zawarła wiele rozważań na temat twarzy:

- jej braku

I widzę siebie, płaską, śmieszną sylwetkę wyciętą z papieru, (...)
Bez twarzy, bo zawsze chciałam zatrzeć swoją twarz.
("Tulipany")

- przypominającej księżyc

Księżyc nie jest bramą. To twarz o swych własnych prawach,
Biała jak kłykcie i strasznie zdenerwowana.
(...) milczy,
Rozdziawiając wielkie "O" swej bezdennej rozpaczy
("Księżyc i cis")

- pojawiają się też poszczególne elementy twarzy: oczy, usta

Najpierw usta, doniesiono o ich zniknięciu
W następnym roku. Były nienasycone
I za karę zawieszono je jak brunatny owoc,
By skurczyły się i wyschły.
("Detektyw")

Twe jasne oko jest czymś skończenie pięknym.
Chcę wypełnić je tęczą barw i stadem kaczek,
Zwierzyńcem nowości,
(...)
Sadzawko, w której powinny odbijać się
Wspaniałe i klasyczne obrazy.
("Dziecko")